W niedzielnym spotkaniu trampkarzy Myśliwiec Gostycyn poniósł pierwszą porażkę w tym sezonie, ulegając na własnym boisku Gromowi Więcbork 2:4. Mecz od początku nie układał się po myśli gospodarzy, którzy już do przerwy przegrywali 0:2.
Goście z Więcborka przystąpili do gry w osłabionym, dziewięcioosobowym składzie, jednak nie przeszkodziło im to w objęciu prowadzenia. Po zmianie stron podwyższyli wynik na 3:0, co postawiło miejscowych w trudnej sytuacji.
Myśliwiec nie złożył jednak broni. Dwie bramki autorstwa Jasia Kordy sprawiły, że gospodarze zbliżyli się do rywali na 2:3, a w końcówce mieli szansę na wyrównanie. Niestety, w ostatnich minutach Więcbork zdobył czwartego gola, przypieczętowując zwycięstwo 4:2.
Spotkanie obfitowało w emocje, ale także w kontuzję. W pierwszej połowie Karol, zawodnik Myśliwca, musiał opuścić boisko po niebezpiecznym wejściu rywala i nie wrócił już do gry. To osłabiło zespół, który i tak mierzył się z dobrze dysponowanym przeciwnikiem.
Warto dodać, że Grom Więcbork, mimo gry w dziewięciu, zaprezentował się lepiej niż w poprzednim meczu z Myśliwcem, gdy występował w pełnym składzie. Dla młodych zawodników z Gostycyna była to bolesna lekcja, ale także motywacja do dalszej pracy.
Po meczu trenerzy i zawodnicy podziękowali kibicom za doping, a drużyna z Więcborka otrzymała gratulacje za zwycięstwo. Kolejne spotkanie trampkarzy już wkrótce – zespół zapewnia, że nie składa broni i będzie walczył o kolejne punkty.
Źródło: Gmina Gostycyn
Fot. facebook.com

